piątek, kwietnia 21, 2017

Wracam!

Wracam!
Cześć!
Wiem, że dawno tu nie zaglądałem i nic nie pisałem. Przepraszam za to, sam za tym bardzo tęskniłem. Nawet nie sądziłem, że będzie mi tak tego brakować. Jednak już śpieszę z wyjaśnieniami dlaczego, co i jak.

Słuchajcie, trochę u mnie się też pozmieniało. W tej przerwie miałem przeprowadzę do nowego mieszkania. Sami wiecie ile czasu to zajmuje, aby wszystko ogarnąć i uporządkować. Miałem również kilka wyjazdów prywatnych oraz służbowych.


Z takich ciekawych informacji to powróciłem na szlak medialny. Zacząłem pracę w telewizji we Włocławku. Więc niestety tutaj mój czas jest również ograniczony, ponieważ pracuje do godziny 17, a czasem zdarza się, że nawet dłużej... taki zawód. :)


Musze się przyznać, że bardzo się cieszę, że mam taką pracę. Fakt! Zawsze działałem w radiu lub portalach internetowych. a teraz jest inaczej. Nowe doświadczenia, nowe znajomości i nowe możliwości oraz ciekawe doświadczenie. Jednak, nie było mi trudno się nauczyć czegoś nowego. Zaprocentowały umiejętności, które nabyłem wcześniej. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak praca, którą się lubi może dawać frajdę. Wstając rano - wstaje z uśmiechem, wychodząc do pracy -  idę szczęśliwy i nie przeszkadza mi to, że muszę czasem zostać dłużej, czy pracować w weekendy.

Już na zakończenie. Będę starał się, znowu nabyć rytm publikowania postów w poniedziałki i piątki.
Niestety, możliwe, że nie zawsze tak będzie. Myślę, że przynajmniej raz w tygodniu uda mi się coś wstawić.

POZDRAWIAM! :)






wtorek, stycznia 24, 2017

Nowe Życie

Nowe Życie
Ostatni tydzień był bardzo, ale to bardzo zakręcony i zwariowany, a przede wszystkim z dużymi zmianami w moim życiu. Po ponad półtora roku bycia ze swoją dziewczyną i życia w związku na odległość (350 km) zamieszkaliśmy razem.


Do wspólnego życia przymierzaliśmy się już od dłuższego czasu, ale zawsze coś stawało nam na drodze. W końcu nowy rok przyniósł to czego bardzo chcieliśmy. Nasze mieszkanie, co prawda wynajmujemy, ale w końcu jesteśmy razem, blisko siebie co jest najważniejsze. Teraz widzimy się codziennie, żegnamy się tylko jak idziemy do pracy, a nie na miesiąc lub dwa.

Moje życie teraz się zmieniło o 180 stopni. Muszę poznać dobrze miasto, bo przeprowadziłem się do Włocławka, w rodzinne strony mojej dziewczyny. Jednak co najważniejsze znaleźć pracę, która jeszcze bardziej ustabilizuje nasze finanse. Nowi znajomi itd.

Mimo tych wszystkich zmian. Jesteśmy szczęśliwi, że w końcu udało nam się to spełnić i zrealizować nasze marzenia. Możemy być też takim przykładem, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko, a przede wszystkim kilometry które nas łączyły przez prawie dwa lata.

Daliśmy Radę i Jesteśmy Dumni! :)

niedziela, stycznia 15, 2017

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
Dzisiaj myślę, że fajnie będzie poruszyć kwestie WOŚP.



Pamiętam, że z Orkiestrą jestem od małego. Mimo dużych mrozów kiedy byłem małym szkrabem wyciągałem rodziców na miasto, aby tylko spotkać kogoś z puszką i dającym serduszka. Byłem bardzo zadowolony, że mogłem podarować nawet mały pieniążek dla kogoś kto tego potrzebuje. Dorastałem z myślą, że dobrze jest komuś pomagać oraz wspierać WOŚP. Do dnia dzisiejszego, a mam już prawie 21 lat to się nie zmieniło. Zawsze ich wspomagam. Przez kilka lat byłem nawet wolontariuszem, niestety od 2 lat mnie nie ma z nimi, bo mam wyjazdy, albo pracuje.

Nie rozumiem osób, które "hejtują" Orkiestrę. Kościół - Księża oraz Rząd potępiają tego "Złego i Niedobrego - kłamcę i złodzieja" Owsiaka i to co robi. Tylko dlaczego?! Przecież Oni robią ogromną robotę. W większości szpitali jest sprzęt z tej fundacji oznaczony serduszkiem. Jeszcze nie widziałem w szpitalu urządzeń oznaczonym znakiem Kościoła. Sam jestem Chrześcijaninem , ale wierzę w Boga, a nie w Księży. Również wolę rzucić do puszki, niż "sponsorować" budowę kolejnych pomników Smoleńskich. Przykre jest też to, że rząd nie chce pomagać, a telewizja (TVP, TVP Info), którymi rządzi PiS nawet nie wspomni słowem o WOŚP - tak jakby dziś nic nie było i pomijają najważniejsze wydarzenie dnia.

Dzisiaj krótko, ale treściwie. Pomagajmy, bo warto. Dobro Wraca!

Pozdrawiam :)

poniedziałek, stycznia 02, 2017

Gorący Nowy Rok

Gorący Nowy Rok
Dzisiejszy post miał być zupełnie inny. Sytuacja się zmieniła po sylwestrowych i wczorajszych wydarzeniach. Nie mógłbym przejść obok tego co się działo. Dlatego muszę wspomnieć o tym i przedstawić sytuacje moimi oczami i spostrzeżeniami.


Jak pewnie wiecie z różnych mediów w noc sylwestrową został zamordowany 21-letni Daniel przez obcokrajowców. Po tych wydarzeniach w Ełku zawrzało. Ze zwykłej manifestacji zrobiły się wielkie zamieszki, których nasze miasto jeszcze nie widziało. Pełno policji, pomoc z Olsztyna oraz wsparcie Żandarmerii Wojskowej. 


Stało się tak, bo osoby, które mordowały były obcokrajowcami. Myślę, żeby to zabił polak nie było by afery, a tylko mała informacja w radiu lokalnym i miejskich serwisach. Osoby, które zrobiły zadymę widzą tylko winę po jednej stronie - po stronie pracowników kebaba. Prawda jest taka, że wina leży po obu stronach. Chłopak, który został zamordowany, był wcześniej w tym lokalu. Ukradł cole i wrzucił petardę do środka. Od tego się zaczęło. 


Nie chce tu nikogo usprawiedliwiać, bo nie taki jest cel. Mężczyźni nie powinni tak zareagować, że chwytają za nóż i szlachtują. Tylko spójrzmy na to z drugiej strony. Żeby Daniel nie wrzucił petardy do środa, nic by nie było. To był 21-letni chłopak wiedział co robi, miał swój rozum. Nie wiedział, że takie wrzucenie petardy może skończyć się tragicznie dla osób, które siedzą w środku. ktoś mógł stracić słuch, albo i jeszcze gorzej. 


Wina leży po obu stronach. Sprawcy zostali zatrzymani i grozi im dożywocie. Robienie zamieszek w mieście przecież nie zwróci mu życia. Połowa z tych osób go w cale nie znała, a przyszyli tam dla rozróby i pokrzyczeć jak nie "trawią" obcokrajowców. 

Jakie macie o tym zdanie? Czekam na wasze komentarze. 


piątek, grudnia 30, 2016

Postanowienia Noworczne

Postanowienia Noworczne
Cześć!
Zbliża się Nowy Rok, a to jest czas na podsumowania i postanowienia noworoczne. Problem w tym, że za zwyczaj z planów jakie mamy nic nie wychodzi i zawsze jest po staremu. Hmm... Nie wiem czy Wy tak macie, ale Ja owszem.



Zawsze, robiłem podsumowanie roku u siebie na fan page'u, w tym roku nie będę Was zanudzał, a przynajmniej nie tutaj. Dzisiaj będzie trochę o postanowieniach na rok 2017, który już za chwilę. Niestety zawsze moje postanowienia kończyły się fiaskiem po miesiącu, a nawet i w krótszym okresie czasu. W tym roku mam nadzieję, że będzie inaczej. Żeby zmotywować siebie to publikuje moje zamierzenia.



1. Być Szczęśliwym - Myślę, że z odpowiednią osobą i wszystkimi planami, to może się udać.
2. Wrócić do radia - Mam nadzieję, że uda mi się powrócić w miarę możliwości do prowadzenia audycji, ponieważ brakuje mi tego.
3. Zapisać się na siłownie - Chciałbym w końcu regularnie zacząć ćwiczyć i poprawić swoją kondycję oraz sylwetkę.
4. Ulepszać bloga - Marzę o tym, aby mój blog się rozwijał w dobrym kierunku i nowy rok mi w tym pomorze.

Moje 4 ważne dla mnie postanowienia noworoczne, które będę starał się starannie realizować i spełniać. Wy również macie jakieś postanowienia? Pochwalcie się! :)

Pozdrawiam!



niedziela, grudnia 25, 2016

Święta, Święta i Zaraz Po

Święta, Święta i Zaraz Po
Cześć!

Nawet nie miałem kiedy Wam złożyć życzeń, ponieważ cały ten tydzień był bardzo zwariowany. Jednak na wstępie jeszcze święta się nie skończyły, a więc: Chciałbym Wam życzyć wesołych świąt i tego wszystkiego czego pragniecie, aby wasze najskrytsze marzenia się spełniły.

Moja plany na święta się całkowicie zmieniły w ułamku sekundy. Spontaniczny wyjazd na kilka dni w okolice Włocławka. W środę próbowałem złapać zastępstwo w pracy na czwartek i tak rano już byłem w 6-ścio godzinnej podróży.

W czwartek i piątek jeszcze "szybki" marsz po galerii i supermarketach z moją dziewczyną. Małe zakupy. Chociaż więcej staliśmy w kolejkach i szukaliśmy parkingu niż chodziliśmy po sklepach.
W końcu wigilia. Nowe doświadczenia jak to jest w święta z tradycjami na Kujawach.

Jednak najważniejsze jest to, że to już kolejne święta z Moją dziewczyną i mogliśmy ten czas spędzić razem, odpocząć i cieszyć się sobą w wolne dni. Przecież cały czas jesteśmy zapracowani. Czas świąt pozwala nam pobyć razem.


Kasia, bo tak ma na imię moja wybranka dostała ode mnie dużego misia prawie dwu metrowego. Bardzo się cieszyła, a to sprawia mi największą radość z tego, że pojawia się uśmiech na jej twarzy. :)

Bardziej cieszy dawanie, niż dostawanie! :)


sobota, grudnia 17, 2016

Polska Cebulandia

Polska Cebulandia
Cześć!
Na wstępie od razu chciałbym was bardzo przeprosić, że nie było w poniedziałek, ani przez prawie cały tydzień żadnego nowego wpisu, ale bardzo dużo pracowałem. Wychodziłem z domu rano przychodziłem wieczorem, a czasem nawet w nocy. Nie miałem kiedy.

Oprócz dziennikarstwa, które ostatnio przeszło na dalszy plan, pracuje w dużej restauracji, która jest również firmą cateringową. Obsługujemy różne imprezy: prywatne, miejskie, gminne oraz dużych firm na terenie miasta i powiatu. Dzisiaj opowiem wam kilka ciekawych ciekawostek i historyjek z zachowaniem ludzi na takich imprezach.



W połowie wakacji robiliśmy najważniejszą imprezę dla naszej restauracji. Obsługiwaliśmy festyn dla ogromnej firmy, jednej z największych w mieście i całym regionie. Osób było w granicach od 1 do 2 tysięcy. Naszym zadaniem było zająć się podawaniem piwa oraz smażeniu i wydawaniu kiełbasek, karkówki z grila. Na wszystkie wydane porcje ludzie mieli takie kupony wydane parę dni przed imprezą. Wszystko przebiegało bez problemu. Jednak wszystko do momentu, gdy ogłosili, że można brać jedzenie bez talonów. Pracownicy tej firmy rzucili się po kiełbaski i karkówkę. Nawet już nie na talerzyki, a wszystko do torebek i reklamówek i do domu. W pewnym momencie nawet już nie chcieli smażonych potraw. Brali wszystko, co popadnie wydawaliśmy im surowe mięso. Wszyscy przychodzili po kilka razy.

Myślałem, że takie obrazki są zazwyczaj tylko w telewizji, myliłem się. Sam byłem świadkiem takiej sytuacji. Od sierpnia straciłem wiarę w ludzi i, że można być normalnym. W wakacje przekonałem się co znaczy słowo "Polska Cebulandia".

Mieliście takie sytuacji lub byliście świadkami takiego zachowania?
Copyright © 2016 Bartosz Skrajnowski , Blogger